o_.?



._o ?


Księga

Archiwum
2011
grudzień
2010
lipiec
czerwiec
2009
październik
lipiec
luty
2008
sierpień
kwiecień
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2005
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
październik
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec


Linki
Najlepsze..
aa galeriaa^^'
..miejsce w sieci:]

ziooom ;)
Liluś
Mionuś
Madzia
Lizaczek
Levuś

czarymary.. :D
Sam Lupin
Lizakowa Lily
Majne
Lily
Hermiona

inni blogowicze..
Masterka
Ewqa
Justyna
Poooli

 

Created by Sunshine

blog.pl



strzał w dziesiątkę, czyli wróżba z andrzejkowego ciasteczka.

"Nikt nie jest wart twoich łez, a kto będzie ich wart na pewno cie do nich nie doprowadzi."

Magnetism Club, Kielce. 26/27.11.2011.

   Nigdy nie wierzyłam w jakieś tam przeznaczenia, losy i inne takie. Człowiek ma mózg (z założenia) i sam decyduje jak wygląda jego życie, chociaż czasem, takie zbiegi okoliczności jak głupia wróżba wywołuje uśmiech na twarzy i sprawia, że myślisz że nawet głupi świstek kartki myśli bardziej niż ty.  
   
Jestem tu ekstremalnie rzadko. Zazwyczaj wtedy kiedy trzeba się otrzepać z kurzu i oddzielić coś grubą krechą. Bo tak to wygląda kiedy ktoś z jednej strony mydli ci oczy, a z drugiej, ktoś kogo masz za zwykłe zero, wyświadcza ci przysługę i bez słowa wylewa na głowę kubeł zimnej wody. Przeszywa cie dreszcz i otwierasz oczy, znowu widzisz prawdę.

   A prawda boli, cholernie boli. Sprawia, że zwijasz się na łóżku, zanosisz płaczem. Przypomina ci ten moment, kiedy kuliłaś się pod biurkiem, tak bezbronna , płakałaś i błagałaś cokolwiek, bo już chyba nawet nie Boga, żeby wyrwał ci głowę, żeby przestała myśleć, żeby ktoś cie uwolnił. Teraz chcesz tego samego. Żeby ktoś cie uwolnił, żeby ta pustka przestała piec cie w klatce. 
   Po chwili wstajesz, poprawiasz makijaż, zabierasz książki i idziesz do szkoły. Uśmiechasz się, rozmawiasz, klniesz w żartach na kolegę, który podstawia ci nogę. Doceniasz tą maskę, w końcu nie raz uratowała ci dupę. Ale nie jesteś głupia, wiesz co robić. Nie pierwszy raz ktoś złapał twoje serce, pobawił się i rzucił z impetem za siebie. To tylko kwestia długości czasu zabawy, finał jest stale taki sam. Więc otrzyj łzy, podnieś serce, zdezynfekuj je i odłóż na miejsce. Przeszczep się przyjmie, przecież zawsze się przyjmuje.
   ale zaczekaj ! tylko sprawdź czy zamknęłaś na klucz te drzwi do serca. Żeby żaden, byle jaki chuj nie był już wstanie ich otworzyć…


Talka :) 2011-12-05 10:52:51
skomentuj (0)
fairytale gone bad.
i wszystko chuj strzelił.

bo miesiąc względnego szczęścia to dla mnie długo za długo. teraz sobie odpokutuje to trzymiesięczną gehenną :|


nienawidze tego wszystkiego co sie tu dzieje. tego gorąca, odwoływania planów na kilka dni przed, olewania mnie totalnie, pieprzonych wymagań, którym nie potrafie psychicznie i nie chce sprostać, udawania, że mnie nie boli jak mnie boli. KUREWSKO MNIE BOLI, wiesz?


mam tego dość.
Talka :) 2010-07-15 18:10:31
skomentuj (0)
.

Czuje, że żyje. Że wreszcie żyje życiem, którym zawsze chciałam żyć.

optymistycznie tak, może i za bardzo. w końcu mam do ogarnięcia cztery najbardziej przesrane egzaminy z dziewięciu. Ale mam cel, mam sie z kim pośmiać, mam z kim zapalić, mam gdzie wyjść i mam kogoś, do kogo moge sie przytulić.

Mam siłe, żeby iść przed siebie.


Talka :) 2010-06-13 11:48:19
skomentuj (2)

heh. studia.

przesrana sprawa XD

Talka :) 2009-10-06 14:55:43
skomentuj (0)


MJ (1958 - ∞ )


Talka :) 2009-07-05 19:01:53
skomentuj (1)
6lat ma. a już umarł śmiercią naturalną xD

Talka :) 2009-02-20 14:56:07
skomentuj (0)
'Świat jest tak skonstruowany, ze kiedy zamykają się jedne drzwi, otwierają się drugie.'
Znany profesor rozpoczął wykład dla 200 osób, trzymając w ręku studolarowy banknot. Zapytał:
- Kto z was, chciałby dostać ten banknot? Wszyscy podnieśli ręce do góry.
Wtedy powiedział: - Dam go jednemu z was, ale pozwólcie, że najpierw zrobię to... I zgniótł banknot w ręku. Po czym znowu zapytał:
- Kto teraz chce ten banknot? Ręce nadal były podniesione. Profesor dodał:
- A jeśli zrobię tak?... I rzucił pieniądz na ziemię, podeptał i zgniótł. Podniósł banknot, teraz wygnieciony i brudny i znowu zapytał: - A teraz? Kto jeszcze chce te 100 dolarów? Ręce nadal były podniesione.
Wtedy profesor powiedział: - Nieważne, co zrobię z tym banknotem, prawda? Zawsze będziecie go chcieli, bo nie traci on swej wartości. To samo jest z nami. Często w naszym życiu jesteśmy deptani, gnieceni, czujemy się kompletnie bez wartości. Ale to nieważne, bo nigdy nie tracimy naszej wartości. Brudni czy czyści, zgnieceni czy cali, wysocy czy niscy, grubi czy chudzi, to wszystko jest nieważne! Ceną naszego życia nie jest to, jak wyglądamy, ale co zrobiliśmy i co wiemy!
Talka :) 2008-08-29 12:45:10
skomentuj (0)